Strona z tekstami


Kłam i nie daj się złapać.






Robert Feldman z Wydziału Psychologicznego MIT oceniał związek popularności wśród ludzi oraz kłamstwa.

A naliza statystyczna po wykonanym eksperymencie (grupa lubianych powszechnie uczniów musiała przekonać swoich kolegów raz - co do złego smaku smacznego soku, drugi raz - co do dobrego smaku niesmacznego soku) wykazała, że popularność wśród ludzi idzie w parze z umiejętnością wprowadzania w błąd.

B adania wykazały też, że starsi skuteczniej kłamią niż młodsi, a dziewczęta - lepiej niż chłopcy. Codzienne doświadczenie podpowiada też, że młodszych oraz kobiety i łatwiej oszukać, i obie te grupy społeczne bardziej niż inni, lubią być oszukiwane.

C o sprawia, że utalentowani blagierzy mają łatwość zdobywania popularności? Trudno powiedzieć, czy ludzi odnoszą sukcesy towarzyskie bo skutecznie oszukują, czy też są skutecznymi oszustami, dlatego, że mają obycie towarzyskie.

N atomiast nasuwa się jeszcze inny wniosek. Jeżeli tak lubimy kłamców (a zwłaszcza lubią ich kobiety!) to dlaczego tak surowo ich potępiamy? Zdaniem naukowców to pozorny paradoks. Kłamców lubimy gdy są skuteczni, gdy nie wiemy, że jesteśmy oszukiwani (moim zaś zdaniem - nawet wtedy gdy wiemy o oszustwie, ale jest ono nam miłe; generalnie sądzę, że problem leży głębiej w ludzkiej psychice niż to wydaje się naukowcom). Lubimy ich, aż do chwili gdy ich zdemaskujemy.

Z daniem psychologa ewolucyjnego, Roberta Triversa z Uniw. Rutgers, kłamstwa są przełużeniem naturalnych zachowań takich jak kamuflarz, mimikra i inne podstępy służące zmyleniu rywali lub przeciwników. Dobór naturalny uprzywilejowuje tych, którzy, skutecznie oszukując, zdołają przekazać swoje geny zanim zostaną wykiwani przez konkurentów lub zjedzeni przez wrogów. Im lepiej będą oszukiwać, tym większą mają szansę na przeżycie.

S zansa na wyeliminowanie kłamstwa z życia ludzi jest więc zerowa. A mamy, mówiące dzieciom "nie kłam", pozbawiają je w ten sposób szansy na udane życie towarzyskie i zdrowe, ładne potomstwo. Słowa mamy powinny raczej brzmieć "kłam, ale nie daj się złapać".

S ocjolodzy zwracają uwagę, że tam gdzie konkurencja jest duża a gra idzie o dużą stawkę - wojna, polityka, dyplomacja - kłamstwo traktowane jest jak coś naturalnego. Co więcej - kłamiący (politycy) szybko zapominają co nakłamali wcześniej albo sami wierzą w swoje kłamstwa.
"Dyplomata to człowiek kłamiący za granicą dla dobra swojego kraju." - jak mawiają anglicy.

Na podstawie artykułu: Andrzeja Łodyńskiego, "Słowo blagiera", Polityka nr 4/2000.


  k_sidor[x]czuk[@]poczta.onet.pl do góry  

Strona główna | Ciekawe teksty na różne tematy | Teksty o komputeryzacji prac biurowych | Skany rysunków
Horoskop druidów | Czasopismo Polityka